Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 24 listopada 2016 r. w sprawie przystąpienia UE do Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej (konwencji stambulskiej).

Przyjęta rezolucja podejmuje bardzo ważny problem, jakim jest przemoc wobec kobiet. Jednak w swoim założeniu uderza ona z ogromną siłą i natężeniem w rodziny. Podważa też wartości, które tworzą i budują od podstaw naszą cywilizację. Dopuszcza możliwość wyboru płci jako coś naturalnego i oczywistego. Według tego myślenia każdy, niezależnie od tego czy urodzi się mężczyzną czy kobietą może wybrać sobie taką płeć, jaką chce i to w każdym okresie swojego życia. Skoro zatem dopuszcza się taką możliwość, pomijając przy tym wrodzone cechy psychofizyczne kobiet i mężczyzn a płeć definiuje się jako: „społecznie skonstruowane role, zachowania i cechy, które dane społeczeństwo uznaje za właściwe dla kobiet i mężczyzn”, to warto zauważyć, że w takim aspekcie ciało ludzkie traktuje się jako materiał, który można zmienić dobrowolnie poprzez okaleczanie go (operacje plastyczne, chirurgiczne czy ingerencje hormonalne). Ponadto poddać należy w wątpliwość czy rzeczywiście role społeczne należą do ról wyuczalnych. Nie dostrzega się, że poprzez wyodrębnienie i afirmację tego terminu, naraża się ludzi na wygenerowanie w sobie jeszcze większych problemów z poczuciem własnej tożsamości.

Rezolucja w sposób bardzo natarczywy promuje tzw. „niestereotypowe role płci” oraz wszechobecne dziś osoby należące do tzw. środowisk LGBT (lesbijki, homoseksualistów, bi- oraz transseksualistów). Promując, podpisuje się pod sztandarem, że płeć jest efektem oddziaływania kulturowego i sama w sobie nie zawiera jakichkolwiek treści. Dalszą konsekwencją takiego działania jest tworzenie nowych definicji płci, rodziny i małżeństwa. 

Ze smutkiem zauważyć trzeba, że rezolucja zdecydowanie dystansuje się od tradycyjnego postrzegania rodziny. Małżeństwo kobiety i mężczyzny oraz ich dzieci nie są już niestety uprzywilejowaną wspólnotą lecz raczej reliktem z mrocznej przeszłości. Absurdalnie istnienie tradycyjnej rodziny uznaje się za dyskryminację par homoseksualnych. W punkcie C dokumentu zauważa się nawet, że przemoc uwarunkowana płcią stanowi skrajną formę dyskryminacji.

Bezsprzecznie zgodzić się trzeba z samą ideą rezolucji o potrzebie walki z przemocą wobec kobiet, która nie powinna być sprawą prywatną i nie powinna być przez nikogo tolerowana (pkt. G i H). Jednakże dokument w wielu punkach odwołuje się do potrzeby eliminacji zarówno przemocy wobec kobiet jak i przemocy uwarunkowanej płcią ( punkty: C, F, H, I, K, N, O oraz pkt. 3 i pkt. 11). W żaden sposób nie można zgodzić się z tym feministycznym i seksualnym podejściem i propagowanym w nim wzorcom kultury zachodniej. Zamiast afirmować tzw. sztukę inżynierii społecznej, w której dokonuje się manipulacji i prania ludzkich umysłów, należałoby zachęcać do podejmowania trudu bycia sobą i kształtowania odpowiedzialności za własne życie.

Reasumując: zwalczaniu przemocy powinny służyć inne środki postępowania, jak wzmacnianie pozycji rodziny i szacunku do tej podstawowej jednostki społecznej, w której wychowuje się młody człowiek, wspieranie edukacji kobiet i mężczyzn oraz wszelkich programów wychowawczych czy przygotowujących do życia w rodzinie, a także dbanie o rozwój osobowy człowieka od najmłodszych lat.

Pani Poseł dr. nauk med. Urszula Krupa podczas debaty w Brukseli 30 listopada 2016 roku, w jednominutowym wystąpieniu (w znaczących kwestiach politycznych) wskazała na jeszcze kolejny problem - kobiet imigrantek w obozach uchodźców w Europie, gdzie również dochodzi do przemocy wobec kobiet i zaapelowała do Europejskiego Instytutu ds. Równości i Płci o zbadanie tego problemu.

„Po przyjęciu na ostatniej sesji w Strasburgu rezolucji w sprawie przystąpienia Unii do konwencji stambulskiej w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet mam propozycję, a nawet apel do Europejskiego Instytutu ds. Równości Płci, aby zbadał problem, jakim jest sytuacja kobiet imigrantek w obozach uchodźców w Europie, gdzie, według instytucji humanitarnych, dochodzi do przemocy wobec kobiet, szczególnie chrześcijanek. Ale także muzułmanki traktowane są jak przedmioty, kiedy mężowie oddają je innym mężczyznom w zamian za odpowiednią zapłatę. Dane ONZ, które dotyczą ubiegłego roku, wykazywały, że 75 % imigrantów to młodzi mężczyźni, a reszta to rodziny z dziećmi, jakby kobiet w rodzinach nie było. Albo nie są zauważalne nawet przez organizacje badawcze. Niestety na stronie instytutu nie znalazłam żadnego sprawozdania w tej sprawie."

Opracowała Małgorzata Uzarska

Logowanie

Wyszukiwarka

Polecane Linki

EP logo RGB EN

 

big logo ecr FI

 

 

Kalendarz obrad PE 2017

Kalendarz2107