Pani Przewodnicząca! Wbrew konwencji stambulskiej, która dotyczy zwłaszcza przemocy domowej, okazuje się, że przemoc seksualna stosowana jest przez wysokich rangą urzędników organizacji pomocowych, którzy zamiast pomocy dopuszczają się perwersji seksualnych nawet w stosunku do nieletnich wolontariuszy. Agencja do spraw przestępczości od dwudziestu lat ostrzegała o wykorzystywaniu dzieci w państwach rozwijających się, gdzie mimo istnienia przepisów karnych trudno jest je wyegzekwować w praktyce, zwłaszcza na obszarach objętych wojnami albo katastrofami.

Poza brakiem reakcji prawnej jest to dowód ogromnej patologii, jaka wynika z braku zasad moralnych. Problem nadużyć seksualnych określany jest czasem w piśmiennictwie jako czubek góry lodowej. Także organizacje takie jak Save the Children, British Red Cross, a nawet Lekarze bez Granic potwierdzały doniesienia o przestępstwach. Choć molestowanie seksualne przy okazji niesienia pomocy humanitarnej powinno być zwalczane za pomocą norm karnych prawa krajowego poszczególnych państw, Unia Europejska powinna też zaprzestać wspierania finansowego organizacji, które brały udział w takich przestępstwach, pomagając w inny sposób.

Pani Przewodnicząca! Fakt, że ONZ ogłosiło 15 maja Międzynarodowym Dniem Rodziny, ma oczywiście znaczenie, ale nie w obchodach czy proponowanych – nawet pięknie zaprojektowanych – flagach jest problem, ale w stwarzaniu odpowiednich warunków dla w rozwoju i funkcjonowania rodziny, która odgrywa ogromną rolę w wychowaniu młodych pokoleń, będąc środowiskiem, w którym dzieci uczą się podstawowych wartości, miłości, szacunku czy bezinteresownej pomocy. Dzieci pozbawione dobrych wzorców mają trudności w rozwoju, we współżyciu, trudności z poszanowaniem wartości moralnych.

Przyczynami problemów współczesnych rodzin są nie tylko niedostatki finansowe wskutek ogromnego rozwarstwienia społecznego z bezrobociem i niskimi płacami, ale także wzrost kosztów kształcenia, co bywa powodem zaniedbywania obowiązków wychowawczych. Poza, oczywiście, antyrodzinnymi ideologiami prowadzącymi do różnych patologii. Poważnym problemem jest także zanikanie rodzin wielopokoleniowych z izolacją osób starszych.

Panie Przewodniczący! Sprawozdanie z wdrożenia dyrektywy ustanawiającej minimalne normy w zakresie praw, wsparcia i ochrony ofiar przestępstw ma uzasadnione zalecenia, jednak dokument koncentruje się na ofiarach, pomijając zapobieganie przestępczości. W większości państw członkowskich pojęcie rodziny jest znane i opisane w ustawach zasadniczych, dlatego trudno dociec, o jakie rozszerzenia tego pojęcia chodzi. Chociaż dokument opiera się na zasadzie niedyskryminacji, podkreśla on konieczność niesienia szczególnej pomocy ofiarom przestępstw seksualnych i osobom LGBT, co oznacza po prostu ich faworyzowanie. Przemoc na tle seksualnym czy nienawiść jako naruszenie prawa występuje w każdym europejskim kodeksie karnym, a w dokumencie zwraca się na to szczególną uwagę, zwłaszcza, że pomija się przestępstwa godzące w ludzkie życie. Jako osoby przestrzegające zasad etycznych, zwłaszcza katolicy, nie możemy popierać zapisów, w których zabicie dziecka poczętego jest traktowane jako prawo człowieka, pod zasłoną niezbyt godnie brzmiących praw reprodukcyjnych i seksualnych – to powód, dla którego zagłosowałam przeciwko temu sprawozdaniu.

Panie Przewodniczący! Ponieważ instytucje Unii Europejskiej aktywnie interesują się przestrzeganiem praworządności chcę zwrócić uwagę na kampanię nienawiści, szczególnie wobec katolików w Polsce, która polega na zniesławianiu, bazuje na oszczerstwach środowisk lewicowo-liberalno-feministycznych rozpowszechniających nieprawdziwe informacje mające prowadzić do eliminacji. Ataki nienawiści i bluźnierstw od dawna kierowane są na założyciela Radia Maryja i Telewizji Trwam oraz wielu innych dzieł służących Polsce i mojemu narodowi. Podnoszę tę kwestię w Parlamencie Europejskim, gdyż kampanie nienawiści prowadzone są w sposób niedopuszczalny, co prawda przez polskojęzyczne media, ale o całkowicie niepolskim kapitale dopuszczając się antypolskiej retoryki od dawna. Jak wiadomo z historii Francji czy walki z wiarą w sowieckiej Rosji niejednokrotnie kończyło się to powstaniem aparatu przemocy, który walcząc z religią zbiera żniwo w postaci nawet milionów ofiar zbrodni i prześladowań. Ataki nie tylko medialne o potencjalnie przestępczym charakterze bezpodstawnie dyskryminują zarówno kapłana, jak i całe środowisko wierzących rodaków, zwalczają niezależne media, nie ponosząc za to żadnych konsekwencji.

Sprawozdanie z własnej inicjatywy w sprawie pluralizmu i wolności mediów w Unii Europejskiej zawiera szereg ważnych kwestii. Jednak niektóre zapisy dotyczące nowych form ograniczania wolności słowa, czy dotyczące braku zagwarantowania warunków pluralizmu są dla mnie nie do przyjęcia. Dlatego wstrzymałam się od głosu.

Zapisy ignorują konieczność przywrócenia rzeczywistych warunków w byłych społeczeństwach, w totalitarnych mediach, gdzie środowiska uznawane za wrogie przez władze komunistyczne były prześladowane, a ich poglądy lekceważone albo piętnowane. Podobnie zmiany dotyczące traktowania zniesławienia mogą doprowadzić do publicznego niszczenia ludzi za zasłoną wolności prasy i medialnej debaty. Co jest wykorzystywane w walce z inaczej myślącymi albo mającymi poglądy dalekie od poprawności politycznej, a sprawy cywilne obciążają ofiary. Także bezprawne jest powoływanie się na konwencję stambulską, która nie została ratyfikowana przez jedną trzecią państw Unii.

Logowanie

Wyszukiwarka

Polecane Linki

EP logo RGB EN

 

big logo ecr FI

 

 

Kalendarz obrad PE 2018

Kalendarz2018