Urszula Krupa (ECR ). – Panie Przewodniczący! Wszyscy, zwłaszcza na pewnym poziomie rozwoju osobowego, także na poziomie państw, powinni przeciwdziałać każdej formie przemocy dotyczącej kobiet zarówno domowej, jak i psychicznej. Jednak głosowałam przeciwko sprawozdaniu z prostej przyczyny, gdyż przemoc nie powinna być zwalczana przemocą, a takie znamiona mają zapisy traktujące odmowę zabicia dziecka poczętego jako przemoc poza innymi kontrowersyjnymi określeniami. Przypominam także tym, którzy używają argumentu dyspozycji własnym ciałem, że jako ludzie mamy ograniczoną władzę i nie potrafimy sterować większością funkcji fizjologicznych czy automatycznych. Tym bardziej poczęte dziecko nie jest częścią ciała, jest odrębną istotą najbardziej narażoną na przemoc według unijnego prawa, które mówi, że aborcja jest prawem człowieka. Stosując presję ideologiczną, także używa przemocy.

Urszula Krupa (ECR ). – Pani Przewodnicząca! Omawiając ważne kwestie społeczne, chciałam zapytać zwłaszcza tych, którzy troszczą się tak bardzo o praworządność w Polsce: gdzie jest holenderska i belgijska praworządność, która umożliwiła zatrucie Europy fipronilem, który stosowano szczególnie w holenderskich, belgijskich, a także niemieckich fermach kurzych. Incydentem nazwany przez przedstawicielkę Komisji Europejskiej skandal trwa od roku, gdyż belgijska Agencja Bezpieczeństwa Żywności ma dokumenty, które wskazują na obecności fipronilu w holenderskich jajach pod koniec listopada 2016 roku, a pierwsze próbki były pobrane w maju tego roku. Informacja do państw członkowskich dotarła dopiero w lipcu 2017 roku, przez co miliony jaj i kurzego skażonego mięsa zostały dostarczone na rynki albo skonsumowane czy też wykorzystane do produkcji gotowych dań, stwarzając zagrożenie dla zdrowia publicznego i środowiska.

Urszula Krupa (ECR ). – Panie Przewodniczący! Panie Komisarzu! Dziękuję za wyjaśnienia. Jednak niedawno debatowaliśmy także nad fałszowaniem i zaniżaniem norm produktów żywnościowych wysyłanych do państw Europy Środkowo-Wschodniej przez znane firmy zachodnie. Te produkty były droższe i gorszej jakości niż te wysyłane do bogatych krajów starej piętnastki, czyli zamiast masła dawano nam margarynę, a zamiast cukru szkodliwe słodziki. Natomiast dzisiaj omawiany jest znacznie poważniejszy problem rangi skandalu, zagrażający zdrowiu, a nawet życiu ludzi poprzez sprowadzanie do krajów Unii z Brazylii zepsutego mięsa z wypełniaczami w rodzaju tektury, konserwowanego kwasami, chemikaliami i skażonego salmonellą.

Okazuje się, że największe kombinaty mięsne przez lata eksportowały na cały świat wołowinę i mięso drobiowe niespełniające norm jakości, w tym duża część miała trafić do krajów Unii Europejskiej, co budzi zdziwienie, gdyż podobno nasze normy bezpieczeństwa żywności są najwyższe na świecie. Wśród trzydziestu producentów mięsa objętych śledztwem są najwięksi eksporterzy wołowiny i drobiu, którzy eksportowali mięsa niespełniające przepisów sanitarnych, co zaprzecza poglądom, że znane firmy nie mogą sobie pozwolić na fałszowanie, co jest czasem podkreślane. Przedsiębiorstwa branży mięsnej miały korumpować zarówno urzędników, jak i polityków, i z powodu korupcji niebezpieczne praktyki nie były zauważane przez brazylijskie organy kontrolne. Według doniesień prasowych Komisja Europejska dowiedziała się o oszustwach właśnie z prasy, mimo że śledztwo eksportera mięsa sprzedającego produkty na kwotę 12 mld dolarów prowadzone było od dwóch lat, a organy kontrolne państw członkowskich zgłaszały różne nieprawidłowości.

Wszystko wydaje się skutkiem prymatu handlu i pieniądza nad zdrowiem i życiem ludzi, co wymaga wzmożenia kontroli. Jednak w dobie globalizacji będzie to bardzo trudne i sam Pan Komisarz razem ze służbami nie da rady. Dobrze byłoby nie tylko wprowadzić kary, ale także powrócić do zasad w każdej dziedzinie życia, najlepiej tych chrześcijańskich.

Urszula Krupa (ECR ). –Pani Przewodnicząca! Byłam sprawozdawczynią z ramienia ECR. Głosowałam ze sprawozdaniem tym bardziej, że było ono powodem bardzo ciekawej debaty ujawniającej wiele problemów, między innymi nadużyć firm farmaceutycznych zawyżających ceny leków zwłaszcza nowych, podawanych przy wirusowym zapaleniu wątroby, ale także w pozostałych chorobach. I ponownie chciałam zwrócić uwagę na problem ponad 40 milionów zakażonych HIV, którym poza opieką zdrowotną, dożywotnim leczeniem przeciw retrowirusom, poprawą diagnozowania trzeba zapewnić pomoc psychologiczną i psychiatryczną, gdyż – jak podkreślałam – najważniejszą rolę w kontrolowaniu epidemii, w zapobieganiu transmisji HIV na inne osoby odgrywają ludzie żyjący z HIV, co rodzi potrzebę ich edukacji z koniecznością informowania partnerów. Także obserwowany siedmiokrotny wzrost zakażeń w grupie MSM wymaga wyciągnięcia wniosków dotyczących zapobiegania z potrzebą informowania i ochrony nie tylko przeciwko stygmatyzacji, ale informowania o odpowiedzialności chorych, także prawnej.

Urszula Krupa (ECR ). – Pani Przewodnicząca! W przypadku gruźlicy największy obecnie problem stanowi wielolekooporność powstająca na skutek nadużywania antybiotyków – nie tylko w leczeniu, ale także jako antybiotykowe czynniki wzrostu hodowanych zwierząt – co wymaga rozwiązania na szczeblach centralnych Unii, gdyż liczba zakażeń gruźlicą wzrasta nie tylko w krajach afrykańskich, czy Europy Środkowo-Wschodniej, ale także w krajach bogatych. Przy ponad 40 milionach zakażonych HIV, poza odpowiednią organizacją opieki medycznej z dożywotnim leczeniem przeciw retrowirusowym istnieje konieczność poprawy diagnozowania, jakie zwiększa szansę na życie bez AIDS. Jednak najważniejszą rolę w kontrolowaniu epidemii, zapobieganiu i transmisji HIV na inne osoby odgrywają ludzie żyjący z HIV, co rodzi potrzebę ich edukacji i konieczność informowania ich partnerów seksualnych.

Natomiast propagowane leczenie przedekspozycyjne jest problematyczne, gdyż do tej pory brakuje jednoznacznych dowodów na zyski stosowania profilaktyki lekowej u partnerów HIV– w sytuacji, gdzie partner HIV+ jest w fazie skutecznej terapii antyretrowirusowej. Od wielu lat, po poprzedniej przewadze zakażeń wśród przyjmujących narkotyki dożylnie, obserwowany jest wzrost zakażeń w grupie MSN: od 12% w 2000 r. do ponad 75% w 2014 r., gdzie wnioski nasuwają się same co do zapobiegania z uwzględnieniem między innymi ignorowanej tutaj w Parlamencie zupełnie – bo składałam poprawki – wstrzemięźliwości seksualnej i odpowiedzialności chorych, jaka potrzebna jest także w przypadku zapalenia wątroby typu C, gdzie profilaktyka szpitalna i uzależnień jest ważna, ale należałoby zakończyć choćby bezsensownie ryzykowną modę na tatuowanie i piercingi – tym bardziej, że skuteczne leczenie HCV jest drogie i wymaga niedopuszczalnej moralnie selekcji chorych.

 

Logowanie

Wyszukiwarka

Polecane Linki

EP logo RGB EN

 

big logo ecr FI

 

 

Kalendarz obrad PE 2017

Kalendarz2107