Kobiety bohaterki, które podczas wojny toczyły walkę o niepodległość.

 

Wanda Gertz

Pracowała m.in. dla Marszalka Piłsudskiego, jako jego zaufana sekretarka, potem również jako sekretarka Głównego Inspektora Sił Zbrojnych i kierowniczka sekretariatu Muzeum Belwederskiego. Mimo uznania jakim się cieszyła, nie dane jej było objąć bardziej odpowiedzialnych funkcji, tak w strukturach cywilnych jak i wojskowych. Te w II Rzeczpospolitej zarezerwowane były dla mężczyzn. Wraz z wybuchem II wojny światowej Wanda Gertz reaktywowała swoją działalność konspiracyjno-wojskową jako „Lena” w nowopowołanych strukturach ZWZ .

Z osobistych wspomnień wiemy, że zapragnęła sama, w bezpośrednim kontakcie z wrogiem, w męskim przebraniu, walczyć za wolność swojej Polski. Wszystko zapewne po to, by móc sprostać stawianym żołnierzom zadaniom. Zadaniom dodajmy, do tej pory nie przewidzianym dla kobiet: jako żołnierka, uczestniczka bezpośrednich walk frontowych, ale i kurierka, wywiadowczyni lub aprowizatorka.

Całe swoje życie oddała wojsku m.in.. Współtworząc Organizację Przysposobienia Wojskowego Kobiet, blisko współpracując z Marszałkiem Piłsudskim, organizując oddział dywersji i sabotażu kobiet podczas II wojny światowej. Za to poświęcenie, twardy charakter i wolę pozostania zawsze sobą zapłaciła osobistą cenę, skazując się na samotność i tułaczy los. Dziś jej osoba fascynuje - pomimo staroświeckiego pojmowania przez nią patriotyzmu - za wielką odwagę, by w swoich czasach być "inną". Spoczywa na cmentarzu wojskowym na Powązkach.

źródło: https://histmag.org/Anna-Nowakowska-Wierzchos-Wanda-Gertz.-Opowiesc-o-kobiecie-zolnierzu-recenzja-3877

Olga Stawecka

W 1914 r., wraz z wybuchem pierwszej wojny światowej, Leopoldyna włączyła się czynnie w odrodzenie kraju. Jako siedemnastoletnia dziewczyna wstąpiła do Legionów Polskich i nawiązała kontakt ze Związkiem Strzeleckim. Krótki czas walczyła na froncie. Ukończyła kurs sanitariuszek, po czym podjęła służbę w szpitalu wojskowym w Krakowie. Z rozkazu Naczelnego Komitetu Narodowego pracowała też w austriackim szpitalu w Bochni, by móc czuwać nad rannymi legionistami.

W roku 1918 dołączyła do walk polsko-ukraińskich. We Lwowie wstąpiła do Ochotniczej Legii Kobiet (OLK), organizowanej przez major Aleksandrę Zagórską. Wraz z „Orlętami” mężnie broniła miasta Lwowa. Za walkę o Lwów otrzymała odznakę „Orlęta”, a później stopień porucznika Wojska Polskiego.

W 1919 r. zdała maturę wojskową. Walczyła pod Leodyką. W tym też roku została samodzielną komendantką oddziału OLK w Stanisławowie, a w styczniu 1920 r. komendantką Legii Lwowskiej.

W lipcu 1920 r. Olga wyruszyła na front wojny polsko-radzieckiej i walczyła w obronie Wilna. Brała udział w tragicznym przesunięciu armii narodowej aż pod Warszawę. Ze swoim oddziałem osłaniała uciekające wojsko polskie. Została ranna w prawe płuco. Pomimo osłabienia, w sierpniu stanęła do walki w obronie Warszawy, angażując się w to historyczne zwycięstwo Polaków, zwane „cudem nad Wisłą”. Za tę walkę otrzymała stopień porucznika Wojska Polskiego, odznaczenie „Krzyż Walecznych” i odznakę „Za trud ofiarny”. Końcem roku 1920 objęła dowództwo nad Legią Warszawską.

Po osiągnięciu przez Polskę pewnej politycznej stabilności, Leopoldyna zaczęła poszukiwać innych form realizacji swojego ideału poświęcenia się dla dobra innych. Podjęła decyzję rezygnacji ze służby wojskowej. Kiedy jednak wybuchły w maju 1921 r. walki związane z III Powstaniem Śląskim, wzięła udział w tym boju. Po tym ostatnim żołnierskim zrywie, weszła na dalszą drogę rozeznawania.

Ostateczną decyzją oddania swego życia dla wzniosłych celów było wstąpienie 15 listopada 1924 r. do Zgromadzenia Córek Matki Bożej Bolesnej (Sióstr Serafitek) w Oświęcimiu. Rozpoczęła tym samym realizację daru łaski, której światło zapalił Bóg w jej sercu już w dzieciństwie.

Życie zakonne s. Eligii zostało naznaczone cierpieniem. Zachorowała na gruźlicę, która rozwinęła się u niej jako następstwo przestrzelonego płuca i niestrudzonej pracy.

Spoczywa na cmentarzu parafialnym w Oświęcimiu.

źródło: https://malydziennik.pl/

 

gen. Maria Wittek

Członkini Polskiej Organizacji Wojskowej, komendant Przysposobienia Wojskowego Kobiet w latach 1928–1934 i Wojskowej Służby Kobiet SZP i ZWZ-AK w czasie II wojny światowej, po wojnie represjonowana przez władze komunistyczne; pierwsza Polka mianowana na stopień generała WP.

Walczyła w obronie Lwowa przed wojskami bolszewickimi. Miasta bronił pierwszy kobiecy oddział w historii polskiego wojska – Ochotnicza Legia Kobiet. Dowódcą OLK była major Aleksandra Zagórska. Maria Wittek za obronę Lwowa otrzymała srebrny order Virtuti Militari.

W czasie kampanii polskiej 1939 roku Maria Wittek była Komendantką Główną Kobiecych Batalionów Pomocniczej Służby Wojskowej. 15 września 1939 r. otrzymała awans do stopnia pułkownika. W tym czasie we Lwowie sformowano kobiecy batalionu pomocniczej służby kobiet, który walczył w obronie miasta. Wiele kobiet, przeszkolonych dzięki zaangażowaniu Marii Witek, włączyło się w obronę Warszawy i innych miast. Po zajęciu Lwowa przez wojska sowieckie 11 października 1939 r. Maria Wittek przybyła do Warszawy. Już następnego dnia spotkała się z tworzącym Służbę Zwycięstwu Polski gen. Michałem Tokarzewskim-Karaszewiczem, który zlecił jej zorganizowanie i kierownictwo w ramach Sztabu Dowództwa Głównego pomocniczej służby wojskowej kobiet. Już w marcu 1940 r. gen. Stefan Rowecki „Grot” uznał, że określenie funkcji kobiet walczących z okupantami, jako „pomocniczych” nie oddaje ich znaczenia dla Polski Podziemnej i przemianował PWK na Wojskową Służbę Kobiet. Funkcję komendantki powierzył płk Marii Wittek.

Jej wysiłki w walce dla niepodległości Polski zostały docenione po 1989 r. 3 maja 1991 roku jako pierwsza kobieta w historii Wojska Polskiego Maria Wittek została mianowana na stopień generała brygady.

Zmarła 19 kwietnia 1997 r. w swoim mieszkaniu w domu Zgromadzenia Sióstr Urszulanek w Warszawie, w którym mieszkała również w czasie wojny. W dziesiątą rocznicę śmierci, przed Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie został odsłonięty jej pomnik ufundowany przez jej towarzyszkę broni generał Elżbietę Zawacką.

źródło: https://dzieje.pl/aktualnosci/20-lat-temu-zmarla-maria-wittek-pierwsza-general-w-historii-wp

Aleksandra Zagórska

W 1911 wstąpiła do Związku Walki Czynnej, a także do Związku Strzeleckiego we Lwowie. Była organizatorką kobiecych drużyn Polskiej Organizacji Wojskowej.

W czasie I wojny światowej była organizatorką kobiecej służby wywiadowczej I Brygady Legionów Polskich. W stopniu majora wzięła udział w obronie Lwowa w latach 1918–1919 w trakcie wojny polsko-ukraińskiej, organizując oddział kurierek (jej adiutantką była Stanisława Paleolog). 4 listopada 1918 zorganizowała kobiecą organizację paramilitarną Ochotnicza Legia Kobiet. Była komendantką OLK we Lwowie. U kresu walk we Lwowie zaangażowała się w organizowanie milicji kobiecej w ramach Miejskiej Straży Obywatelskiej[2]. Ochotniczki z OLK wzięły czynny udział w wojnie z bolszewikami. 1 kwietnia 1920 roku został mianowana naczelniczką Wydziału Ochotniczej Legii Kobiet przy Sekcji Mobilizacyjnej Oddziału I Sztabu Ministerstwa Spraw Wojskowych w Warszawie z równoczesnym przyznaniem stopnia funkcyjnego majora (jej adiutantką pozostawała ppor. S. Paleolog). Z racji zajmowanego stanowiska była „dowódczynią wszystkich formacji OLK na terenie podległym Ministerstwu Spraw Wojskowych”. Z dniem 1 października 1921 roku, na własną prośbę, została zwolniona z czynnej służby wojskowej. Dosłużyła się stopnia podpułkownika.

W  1928 organizowała Związek Legionistek Polskich, pełniąc do 1939 funkcję prezesa. W trakcie okupacji hitlerowskiej brała udział w konspiracji piłsudczykowskiego Konwentu Organizacji Niepodległościowych. Została pochowana na Cmentarzu Bródnowskim.

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandra_Zag%C3%B3rska

 

Stanisława Paleolog

Działaczka niepodległościowa, uczestniczka czterech wojen, podpułkownik Wojska Polskiego RP, komisarz Policji Państwowej, funkcjonariuszka Policji Polskiej GG, kapitan czasu wojny w ramach Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej, minister w pierwszym rządzie Antoniego Pająka na uchodźstwie.

W 1920 w szeregach OLK uczestniczyła w wojnie polsko-bolszewickiej pod Warszawą. Od 1922 do 1924 pracowała na stanowisku urzędniczym w Szpitalu św. Łazarza w Krakowie. W 1925 wstąpiła do Policji Państwowej. Od 1925 kierowała Policją Kobiecą i zajmowała się jej organizowaniem. Została awansowana do stopnia komisarza. Pełniła stanowisko kierownika sanitarno-obyczajowej VI brygady Urzędu Śledczego przy ul. Daniłowiczowskiej w Warszawie (zajmującej się zwalczaniem nierządu i handlu żywym towarem). Na początku 1930 weszła w skład komitetu organizacyjnego koło mające na celu ratowanie dzieci moralnie zaniedbanych ze szkoły nr 178 w Warszawie. W Wojsku Polskim II RP była w stopniu majora.

Po wybuchu II wojny światowej w okresie okupacji niemieckiej służyła w Policji Polskiej Generalnego Gubernatorstwa. Jednocześnie konspiracyjnie działała w Związku Walki Zbrojnej oraz Armii Krajowej. Brała udział w powstaniu warszawskim w jednostce I Obwód „Radwan” (Śródmieście), Zgrupowanie „Chrobry II” (oficer informacyjny), Kierownictwo Produkcji Uzbrojenia. Po powstaniu opuściła Warszawę wraz z ludnością cywilną.

Po wojnie w obliczu zagrożenia aresztowaniem wyjechała z Polski. Początkowo przyłączyła się do 2 Korpusu Polskiego we Włoszech, a następnie przeniosła się do Wielkiej Brytanii i osiadła w Londynie. 11 października 1955 została ministrem w pierwszym rządzie Antoniego Pająka władz RP na uchodźstwie. Do końca życia pozostawała w stopniu podpułkownika. Zmarła po długiej chorobie w szpitalu Penley.

źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82awa_Paleolog

Zofia Rysiówna

Dla młodej, patriotycznie wychowanej dziewczyny ojczyzna nie była pustym słowem. Obowiązek służenia jej traktowała jako oczywistość. Brat służył jako kurier, w ich domu zatrzymywali się ludzie podziemia. Wśród nich emisariusz podziemnej Polski Jan Karski. Aresztowany na Słowacji, torturowany, po próbie samobójczej trafił do sądeckiego szpitala. I stąd zdołał przesłać Rysiom prośbę o pomoc. Akcję uwolnienia więźnia zorganizowano perfekcyjnie. O szczegółach planu trzeba było jednak poinformować samego zainteresowanego. Tego zadania podjęła się Rysiówna. Przebrana za zakonnicę, dotarła do Jana Karskiego. Ucieczka się udała, ale Niemcy dobrze wiedzieli, że więzień musiał mieć pomocników. A jedyna podejrzana twarz należała do młodej, nikomu nieznanej siostry zakonnej...

Szukali jej rok, w tym czasie rodzeństwo Rysiów ukrywało się w Warszawie. W końcu niemieckie śledztwo przyniosło efekty: aresztowano większość zaangażowanych w ucieczkę Karskiego osób, także ich rodzin.. Składając przysięgę bratu, Zofia zobowiązała się, że w śledztwie wytrzyma 24 godziny tortur, nim zacznie "sypać". Wytrzymała znacznie więcej - Niemcom nie udało się jej złamać. Nie wydała nikogo, i z wyrokiem śmierci trafiła do Ravensbrück. Tu spędziła 4 koszmarne lata, pracując ponad siły, głodując i obserwując gehennę innych, wykorzystywanych w okrutnych eksperymentach medycznych więźniarek. By podtrzymać na duchu siebie i innych, śpiewała. Pieśni staropolskie i religijne, przeboje i ludowe piosenki. Nie tylko po polsku - uczyła się pieśni francuskich, rosyjskich, a nawet niemieckich, by nieść pociechę więźniarkom innych narodowości. Pełne wdzięczności, nazywały ją Słowikiem..

Pociechę starała się nieść także swej rodzinie. Już z więzienia, wysyłając grypsy, pytała z troską, czy mają co jeść i w co się ubrać. Mamę uspokajała, że w celi ma bardzo serdeczne towarzystwo. O swoich przeżyciach zresztą zawsze będzie mówić powściągliwie. Po latach w radiowym wywiadzie czas tortur i bicia nazwie "dosyć męczącym", słuchaczom powie: "tym, którzy nigdy nie byli w więzieniu, radziłabym w dalszym ciągu unikać tego typu pomieszczeń".

Po wojnie Rysiówna nie chwaliła się swoją przeszłością. Tylko najbliżsi wiedzieli, że w AK odznaczono ją Krzyżem Walecznych i Złotym Krzyżem Zasługi z mieczami. W jej dokumentach rubryka dotycząca służby wojskowej w latach 1939-1945 długo pozostawała pusta. Tak było bezpieczniej. Po latach ojczyzna zaczęła wyrażać jej swą wdzięczność - pojawiły się kolejne odznaczenia, w 2001 r. awansowała na podporucznika. Ale człowiek, dla którego ryzykowała życie, i za którego zginęli jej przyjaciele, milczał i nigdy jej nie podziękował.

Pytanie dlaczego nie znalazła się w gronie tych 32 osób, które zostały zamordowane przez Niemców, zadawała sobie do końca życia. Może ktoś chciał dać jej drugie życie? Aktorka, bo właśnie ten zawód wykonywała, wykorzystała tę szansę w stu procentach.

Zmarła 17 listopada 2003 w Warszawie. Pochowana została na Cmentarzu Komunalnym w Nowym Sączu.

źródło: https://film.interia.pl/wiadomosci/news-zofia-rysiowna-wybitnie-inteligentna-ale-charakter-ciezki,nId,2468824

 

MARIA JADWIGA WALCISZEWSKA

Od listopada 1939 do marca 1940 r. pełniła obowiązki komendantki konspiracyjnej Chorągwi Lubelskiej. Już przed zimą 1939 r. nawiązała kontakty z Komendą Okręgu Lubelskiego Służby Zwycięstwu Polski. Utworzyła zespoły łączniczek i kurierek.

     18 lutego 1941 r. gestapowcy przyszli po Marię Waliszewską do szkoły nr 12, w której uczyła. Licząc się z aresztowaniem zdążyła w swoim mieszkaniu zlikwidować obciążające materiały i przekazać swoim władzom posiadane dokumenty. Aresztowaną przewieziono do siedziby gestapo „Pod Zegarem” przy ul. Uniwersyteckiej. Podczas przesłuchania oświadczyła, że powie wszystko, ale potrzebuje trochę czasu. Odesłana do celi tego samego dnia odebrała sobie życie zażywając cyjanek. Pośmiertnie została odznaczona Krzyżem Virtuti Militari V klasy.

źródło: http://www.zs8.lublin.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=310&Itemid=41

Logowanie

Wyszukiwarka

Polecane Linki

EP logo RGB EN

 

big logo ecr FI

 

 

Kalendarz obrad PE 2018

Kalendarz2018