Aktualne informacje: źródło www.radiomaryja.pl
Ekstraklasa. Sensacyjna porażka mistrza Polski przy Łazienkowskiej    [TYLKO U NAS] P. Guzdek o odwołaniu konferencji „Prawo dziecka do życia”: To kompromitacja UJ i hańba dla Krakowa    Polski punkt widzenia 16.12.2017    Kanada sprzeda broń Ukrainie    M. Morawiecki: Z początkiem roku zaproponujemy pewne zmiany w rządzie    Myśląc Ojczyzna – prof. Mieczysław Ryba    Ekstraklasa. Sandecja wyrwała punkt, gol w doliczonym czasie gry na wagę remisu    Kraków: areszt sześciu podejrzanych o uprowadzenie dla okupu    Informacje Dnia 16.12.2017 [20.00]    Katecheza ks. bp. Antoniego Długosza    Szef MSZ Hiszpanii: po upadku IS dżihadyści będą wracać do Europy    [TYLKO U NAS] A. Bujara nt. ustawy o ograniczeniu handlu: W tym roku prezydent na pewno nie będzie mógł jej podpisać

Dom Historii Europejskiej w Brukseli

„Dom Historii czy ideologii?” - to tytuł konferencji zorganizowanej przez Poseł do PE Annę Fotygę i delegację PiS, a poświęconej wystawie stałej zaprezentowanej w otwartym w maju 2017r. Domu Historii Europejskiej. W wydarzeniu, które odbyło się 5 września 2017 roku, udział wzięli historycy i inni posłowie m.in. z Polski, Włoch, Danii i Łotwy.

 1

Prelegenci podkreślali powierzchowność prezentowanych treści w muzeum jak również fakt, że w wielu miejscach dokonano w nim przekształcenia rzeczywistości historycznej Europy. Duński historyk, prof. Michael Boss zauważył, że „ekspozycja niemal zupełnie pomija małe europejskie narody” forsując za to ideę federalizmu. Uwagę odwiedzającego skupia natomiast historia Europy Zachodniej, w głównej mierze Niemiec.

O pominięciu wydarzeń, takich jak Powstanie Warszawskie w 1944, rok 1956 na Węgrzech czy 1968 w Czechosłowacji mówił z kolei prof. Marek Kornat, kierownik Zakładu Dziejów Dyplomacji i Systemów Totalitarnych w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. „Wystawa powinna być bardziej wyważona, zawierać więcej informacji o historii Europy Wschodniej, chociażby o polskim ruchu oporu czy „Solidarności” i to doskonale ilustruje problem w podejściu do wspólnej historii” - zaznaczył historyk.

2 

Prof. Ryszard Legutko zwrócił uwagę na nadużywanie słów „Unia Europejska” i „Europa” jako synonimów. Takie utożsamianie ich spłyca znacznie historię Europy, której wszystkie składowe stworzyły podwaliny europejskiej wspólnoty. Natomiast Wiceprzewodniczący PE Ryszard Czarnecki skupił się na etapach powstawania muzeum. „Na przełomie 2008/2009 do prezydium PE zostało skierowane pismo podpisane przez przedstawicieli 5 krajów tzw. nowej UE z istotnymi zastrzeżeniami co do koncepcji muzeum, jak również ujawnionych już wtedy konkretnych propozycji ekspozycji” - przypomniał parlamentarzysta. Jak podkreślił, Polska przedstawiała konkretne zastrzeżenia, które dotyczyły m.in. braku informacji o odsieczy wiedeńskiej oraz zastopowaniuagresji bolszewickiej w 1920 roku.

Konferencja miała charakter dydaktyczny i podkreślała wagę zrozumienia europejskiej historii w kontekście przyszłości Unii Europejskiej. Prelegenci i zaproszeni goście podjęli temat, który obecnie jest szeroko dyskutowany, chociażby w polskich mediach. Zdaniem wielu historykóww Domu Historii Europejskiej nie ma miejsca ani na naukę, ani na technologię, ani na kulturę, a tym bardziej na historię. Jest za to miejsce na ideologię. Mało miejsca poświęcono narodom, które utożsamia się z wojnami i wszelkim nieszczęściem. Dużą nieścisłością jest też sugerowanie, że narody wyłoniły się dopiero w ciągu ostatnich 200 lat, gdyż wcześniej były to ludy podległe pod imperia i królestwa. Oznaczałoby to, że Polacy czy Węgrzy nie istnieli jako naród przed wchłonięciem do Imperiów Habsburgów.

3

Przed wejściem do części muzealnej zwiedzający dostaje tablet, który ma mu służyć za przewodnik, gdyż żadne eksponaty nie są podpisane. Po włączeniu urządzenia lektor na samym wstępie mówi, że wystawa nie skupia się na ukazaniu narodów Europy, lecz kładzie nacisk na pamięć o tym wszystkim, co ukształtowało współczesnego Europejczyka. Może dziwić zatem fakt, że chrześcijaństwu, które przez dziesięć stuleci miało znaczący wpływ na rozwój cywilizacyjny, poświęcono jedynie jedną gablotę.

Sporo uwagi wystawa poświęca okresowi humanizmu oraz oświecenia, jak również podkreśla negatywną rolę kolonializmu, który skrzywdził ludność autochtoniczną na podbitych terenach. Być może ma to prowadzić do poczucia wstydu u współczesnych mieszkańców starego kontynentu i zachęcić do przyjmowania uchodźców z tychże państw. Sporo miejsca zajmuje kwestia rewolucji przemysłowej i robotników, którzy ciemiężeni przez pracodawców znaleźli ostoję w komunizmie.

4

Innymi przykładami niedociągnięć i błędnych interpretacji podawanych przez polskich obserwatorów jest Trylogia Henryka Sienkiewicza mająca funkcję nacjonalistycznej propagandy czy też figurka Józefa Piłsudskiego, która została umieszczona obok węgierskich i jugosłowiańskich dyktatorów.

5

Jednak najbardziej chyba kontrowersyjna jest galeria poświęcona II wojnie światowej, a w szczególności holocaustowi. Niektórzy dostrzegają tam próbę wybielenia Niemców, którzy jakoby znacząco zapłacili za dokonane wcześniej krzywdy, podkreślając, że całe muzeum zostało stworzone z perspektywy niemieckiej. Drudzy akcentują brak odniesień do zbrodni wojennych dokonanych przez sowietów, takich jak chociażby Katyń. Warto jednak zauważyć, że w tabletach można spotkać się z opisami zdjęć z obozów zagłady, gdzie jest napisane: niemieckie obozy koncentracyjne. Z całej jednak tragedii wojennej we wniosku wysuwa się rolę Unii Europejskiej, która po wojnie odgrywa funkcję arbitra wobec wszelakich konfliktów na arenie europejskiej.

6

Ostatnie piętra poświęcone są zimnej wojnie, kryzysowi naftowemu lat 70., współczesnym ruchom społecznym oraz kolejnym etapom tworzenia się Wspólnoty Europejskiej. Polakom z pewnością brakuje odniesień do św. Jana Pawła II i jego istotnej roli w formowaniu się współczesnej Europy. Warto jednak przy okazji wizyty w Brukseli odwiedzić to muzeum i samemu przekonać się o ideologicznych zamierzeniach jego twórców.

7

Materiały dotyczące konferencji i zdjęcia zaczerpnięto ze strony Poseł do PE Anny Fotygi.

Relacja z Domu Historii została przygotowana przez nasze biuro w Brukseli.

Tekst: Monika Niżnik

Zdjęcia: Weronika Pachla

Logowanie

Wyszukiwarka

Polecane Linki

EP logo RGB EN

 

big logo ecr FI

 

 

Kalendarz obrad PE 2017

Kalendarz2107