Aktualne informacje: źródło www.radiomaryja.pl
Ekstraklasa. Sensacyjna porażka mistrza Polski przy Łazienkowskiej    [TYLKO U NAS] P. Guzdek o odwołaniu konferencji „Prawo dziecka do życia”: To kompromitacja UJ i hańba dla Krakowa    Polski punkt widzenia 16.12.2017    Kanada sprzeda broń Ukrainie    M. Morawiecki: Z początkiem roku zaproponujemy pewne zmiany w rządzie    Myśląc Ojczyzna – prof. Mieczysław Ryba    Ekstraklasa. Sandecja wyrwała punkt, gol w doliczonym czasie gry na wagę remisu    Kraków: areszt sześciu podejrzanych o uprowadzenie dla okupu    Informacje Dnia 16.12.2017 [20.00]    Katecheza ks. bp. Antoniego Długosza    Szef MSZ Hiszpanii: po upadku IS dżihadyści będą wracać do Europy    [TYLKO U NAS] A. Bujara nt. ustawy o ograniczeniu handlu: W tym roku prezydent na pewno nie będzie mógł jej podpisać

 

2

Pod koniec czerwca na zaproszenie Pani poseł do Parlamentu Europejskiego dr Urszuli Krupy do Brukseli przyjechała wycieczka z Torunia. W dniach 27-30 lipca zaproszeni goście, w głównej mierze studenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, mogli zwiedzić ciekawe zakątki Belgii oraz poznać od środka budynek Parlamentu Europejskiego przy Rue Wiertz.

Trzydniowa wizyta rozpoczęła się zwiedzaniem Brukseli. Uczestnicy zobaczyli m.in. jeden z najpiękniejszych rynków Europy - Grand Place, Katedrę Świętego Michała i Świętej Guduli, XIX-wieczną Galerię Huberta, Figurkę Manneken Pis - symbol stolicy Belgów oraz Atomium. Drugiego dnia zostały zaplanowane odwiedziny dwóch zabytkowych miast w zachodniej Belgii. Studenci mogli podziwiać XVI-wieczne kamieniczki, płynąc statkiem po kanałach Brugii zwanej flamandzką Wenecją. Kolejnym punktem programu była wizyta w Gandawie, gdzie m.in. można było zobaczyć wybitne dzieło - Ołtarz Gandawski, znany jako Adoracja Mistycznego Baranka autorstwa braci Huberta i Jana van Eycka.

Ostatniego dnia zaproszeni goście odwiedzili siedzibę Parlamentu Europejskiego, gdzie po krótkiej prelekcji na temat funkcjonowania Unii Europejskiej oraz odwiedzinach sali plenarnej odbyło się spotkanie z Panią poseł Urszulą Krupą. Na zakończenie wizyty grupa została zaproszona do uczestnictwa we wspólnej Eucharystii odprawionej przez duszpasterza toruńskiej wycieczki - o. Dawida Wilczyńskiego CSsR.

Monika Niżnik

 

Poniżej zostały opublikowane nadesłane do naszego Biura relacje studentów toruńskiej uczelni opatrzone ciekawymi fotografiami z wizyty w Belgii.

Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu

z wizytą w Parlamencie Europejskim

 

Wizyta w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli, to możliwość zapoznania się z działalnością i funkcjonowaniem jednej z najważniejszych instytucji w Europie.

222

W dniach od 27 czerwca do 1 lipca 2017 roku, dzięki zaproszeniu i uprzejmości poseł do Parlamentu Europejskiego, należącej do politycznej Frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR), dr Urszuli Krupy, społeczność akademicka Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu miała możliwość odbyć wizytę w siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Zwiedzenie PE dla studentów WSKSiM było przede wszystkim niepowtarzalną okazją do zapoznania się z miejscem, w którym podejmowane są najważniejsze decyzje mające wpływ nie tylko na zarys sytuacji Europy, ale również całego świata. To właśnie w tym miejscu Brukseli znajdują się główne biura posłów do Parlamentu Europejskiego, a możliwość zobaczenia sali obrad, było wyjątkowym sposobem, aby poczuć zarówno atmosferę jak i specyfikę działalności Parlamentu Europejskiego. Rozmowa zarówno z poseł do Parlamentu Europejskiego, dr Urszulą Krupą jak również jej asystentami, w najlepszy sposób przybliżyła nam informacje dotyczące tej instytucji. Szczególnym punktem naszej wizyty w PE była wspólna Eucharystia, podczas której modliliśmy się m.in. za wszystkich posłów do Parlamentu Europejskiego oraz podejmowane w tej instytucji decyzje.

Pobyt w stolicy Belgii jak również Unii Europejskiej związany był nie tylko z wizytą Parlamentu Europejskiego, ale również okazją do zapoznania się z historią, tradycją i kulturą Brukseli oraz jej okolic. Uroki takich miejsc jak Grand-Place, Galeries Royales Saint-Hubert, czy to miejsca sakralne jak Kościół Notre-Dame du Sablon i Katedra Saint-Michel-et-Gudule, w niezrównany sposób oddały ducha całego Królestwa Belgii. 

111

Czas spędzony zarówno w siedzibie Parlamentu Europejskiego jak również w samej Brukseli i jej okolicach był bardzo aktywny i ubogacający. Dla studentów Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu o kierunkach dziennikarskich oraz politologicznych, możliwość zapoznania się działalnością jednej z najważniejszej instytucji w Europie jest bezcennym doświadczeniem. Inne walory tego pobytu jak zapoznanie się z dziedzictwem tego kraju, czy możliwość usprawnienia swoich zdolności językowych, dodatkowo ubogaciły format tej wizyty.

Skorzystanie z zaproszenia od poseł do Parlamentu Europejskiego, dr Urszuli Krupy dało nie tylko namiastkę tego, co kryje się w stolicy Belgii oraz Unii Europejskiej, ale również pobudziło i zachęciło do dalszego odkrywania tego miejsca w przyszłości zarówno poprzez staże jak i praktyki, z których studenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu mogą obficie doświadczać.

Karolina Woźniacka - studentka III roku Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej

 

Można powiedzieć, że na wyjazd do Belgii dostałem się rzutem na taśmę. Kilka dni przed wyjazdem jeden ze studentów zrezygnował z wycieczki i za namową moich przyjaciół zdecydowałem się pojechać z nimi.

Szybko się przekonałem, że długa podróż autokarem przez Polskę, Niemcy i Holandię nie będzie wielkim utrapieniem. Atmosferę otwartości do drugiego człowieka wprowadził Ojciec Dawid, nasz główny opiekun. Od początku próbował nawiązać dobry kontakt z każdym uczestnikiem. Podczas całego wyjazdu mogliśmy na niego liczyć jeśli chodzi o towarzystwo, dobre słowo i co najważniejsze potrzeby duchowe.

Głośno teraz w środkach masowego przekazu o niebezpiecznej sytuacji w Europie. Moi koledzy i koleżanki zastanawiali się jak wygląda aktualna Bruksela po relokacjach. Kiedy dojechaliśmy do stolicy Europy rzeczywiście mogliśmy zauważyć skutki przybycia uchodźców na Stary Kontynent, jednak nasza grupa nocowała w zupełnie innej części miasta, która była bezpieczna i bardzo urokliwa.

W pierwszym dniu pobytu w Brukseli największe wrażenie zrobił na mnie rynek, czyli Grand Place, który w 1998 roku został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Miejsce to może jeszcze bardziej podobać się nocą, kiedy plac należy do młodzieży, a światła podkreślają piękno placu.

Dobrze wspominam również rejs łódką w mieście Brugia. Na kanały, po których płynęliśmy mówi się flamandzka Wenecja, ale mi prędzej zwiedzone okolice przypominały budownictwo z Anglii – w każdym razie, było naprawdę przyjemnie!

Moim obowiązkiem jest wspomnieć o naszym głównym celu. W Parlamencie Europejskim ugościła nas Pani Europoseł dr Urszula Krupa. W wielkim gmachu widzieliśmy m.in.: salę obrad plenarnych. Przedstawiono nam podstawowe informacje takie jak liczba krajów i posłów, czy też główne zadania Unii Europejskiej. Bardzo wyjątkowy moment nastał na końcu naszego spotkania kiedy mogliśmy uczestniczyć we Mszy Świętej razem z Panią poseł. Był to piękny akt wyznania naszej wiary w tak nietypowym miejscu jak Parlament Europejski.

1

Jestem bardzo zadowolony, że zdecydowałem się na wyjazd do Belgii. Nie chodzi tu tylko o piękne starówki, mosty i budowle, ale również o wzmocnienie więzi z bliskimi ludźmi. Utwierdziłem się również w przekonaniu, że trzeba korzystać z różnych okazji, bo doświadczenie pozostanie z nami na zawsze.

Szymon Kamysz - student II roku Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej

Podczas mojej pierwszej wizyty w Parlamencie Europejskim, zaskoczyła mnie jego wielkość. Budynek z pozoru nie wydawał mi się, aż tak złożonym kompleksem. Wnętrze budynku również mnie zaskoczyło. Spodobały mi się obrazy, które dają możliwość obcowania ze sztuką – czego się nie spodziewałam w miejscu polityki. Dotąd wyobrażałam sobie Parlament Europejski jako surowy budynek od środka, bez malarstwa, sklepów itp.

Było warto pojechać do Brukseli, ponieważ nigdy tam wcześniej nie byłam. Lubię podróżować i poznawać nowe miejsca. Bruksela jest od wielu lat miejscem zróżnicowanym kulturowo.

3

 

Taka podróż wnosi wiele do życia. Zmienia światopogląd. Nie powinno się ograniczać tylko do tego, co przekazują media. Wiele informacji w dzisiejszym świecie jest nieprawdziwa. Gdy zobaczyłam kobiety ubrane w hidżab, zrozumiałam jak bardzo świat się zmienił i nic już nie jest tak jak kiedyś. Widziałam również wielu wojskowych uzbrojonych w broń. Nie spodobał mi się ten widok. Nie wyobrażam sobie, aby w Polsce tak było, ale jako młoda osoba cieszę się, że mogłam teraz to zobaczyć. Idealnie pasuje tu powiedzenie: Im szybciej tym lepiej. Czuję się dojrzalsza i mądrzejsza po tym wyjeździe, mimo tego, że spędziłam tam niecałe 3 dni.

Honorata Szkudlarek - studentka II roku Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej

 

Belgijskie czekoladki cieszą oko i podniebienie, trudno przejść obok nich nie zerknąwszy na nie chociaż na kilka chwil. Podobnie jest z wieloma zabytkami tamtej ziemi.

            Nasza podróż do kraju słynącym z frytek i pralinek zaczęła się we wtorek o godz. 18 – co prawda wyjechaliśmy po 19  i można by uznać, że ta godzina jest właściwym rozpoczęciem wycieczki - ale nic bardziej mylnego, bo o 18 właśnie, w naszej studenckiej kaplicy, o. Dawid Wilczyński CSsR odprawił Mszę Św. w intencji szczęśliwej podróży i owocnego czasu.

            Przejechanie trasy do Belgii zajęło blisko 17 godzin. Zaraz potem zakwaterowaliśmy się w hotelu i poszliśmy na spacer. Na pierwszy ogień poszła figurka-symbol – Manneken Pis – sikający Chłopiec. Dziecko, ku mojemu zdziwieniu było niewielkich rozmiarów, ustawione gdzieś na końcu drogi. Oczywiście fontanna ma swoją historię, nawet nie jedną – dlatego, zamiast wielu wersji opowieści o jej powstaniu, opowiem ciekawostkę: ubieranie chłopca jest personalizowane podczas ważnych wydarzeń lub odwiedzin oficjalnych delegacji, figurkę odziewa się na ten czas, np. w krakowski strój ludowy. Użyte już stroje można obejrzeć w Muzeum Miasta Brukseli.

            Przechadzając się wśród nadgryzionych przez ząb czasu uliczek można wyczuć tutejszy pachnący specjał – gofry belgijskie. Są one zrobione na cieście drożdżowym z dodatkiem grubego cukru, który pod wpływem temperatury tworzy na powierzchni gofra skarmelizowaną skorupkę.

            Mimo, że miasto nie należy w tej chwili do najbezpieczniejszych, to jednak ludzie żyją jakby nie dostrzegali policji chodzącej po ulicach i placach.

            Szczególnie wieczorami można zaobserwować tę sytuację, kiedy młodzi ludzie wychodzą na XV- wieczny brukselki rynek – Grand Place – i razem ze znajomymi spędzają czas. Również i my wtopiliśmy się w tłum i łapaliśmy w płuca brukselskie powietrze.

            Drugi dzień pobytu w Brukseli rozpoczął się po 7 rano, ponieważ czekała na nas ponad 100 km odległość do pokonania. Mieliśmy przejechać do Brugii, którą uznaje się za „małą Północną Wenecję” i rzeczywiście porównanie to jest trafne. Miasto ma wiele kanałów po których mogliśmy odbyć rejs.

            Podzieliliśmy się na dwie łodzie, obie grupy miały przewodnika, który opowiadał o budynkach w zasięgu naszego wzroku. W drodze powrotnej zwiedziliśmy Gandawę – i katedrę św. Bawona oraz słynny Ołtarz Gandawski braci Eycków.

            Ostatnim punktem naszej wycieczki była wizyta w Europarlamencie. Zobaczyliśmy główną salę obrad, gdzie usłyszeliśmy o ciekawostkach związanych z tym miejscem. Dowiedzieliśmy się m.in. że prelegenci mają do dyspozycji 1 minutę, aby zaprezentować swój punkt widzenia i przekonać pozostałych członków do swojego stanowiska. Oprócz ograniczenia czasowego, dodatkowym utrudnieniem jest tłumaczenie. Ze względu na mnogość występujących języków w PE tłumaczenie odbywa się w dwóch fazach – z języka prelegenta na angielski, a następnie na pozostałe języki Wspólnoty. Wizytę w Europarlamencie uwieńczyła Msza Święta odprawiona przez naszego duszpasterza.

            Po Eucharystii odbyliśmy ostatni spacer: przeszliśmy przez rondo Schumana, spakowaliśmy się i ruszyliśmy w drogę powrotną. 

            Powroty zawsze bywają trudne, tak i teraz szkoda było wracać. Jednak to co zobaczyliśmy, nie zostanie nigdy od-zobaczone.

Jarosław Martyna - student II roku Kulturoznawstwa

Logowanie

Wyszukiwarka

Polecane Linki

EP logo RGB EN

 

big logo ecr FI

 

 

Kalendarz obrad PE 2017

Kalendarz2107